la canción muy buena y triste
Amor mío,
Si estoy debajo del vaivén de tus piernas,
Si estoy hundido en un vaivén de caderas
Esto es el cielo, mi cielo
Amor fugado,
Me tomas, me dejas, me exprimes, y me tiras a un lado
Te vas a otro cielo y regresas como los colibrís
Me tienes como un perro a tus pies.
Otra ves mi boca insensata,
Vuelve a caer en tu piel,
Vuelve a mi tu boca y provoca,
Vuelvo a caer en tus pechos en tu par de pies.
Labios compartidos, labios divididos
(mi amor)
Yo no puedo compartir tus labios
Y comparto el engaño y comparto mis días y el dolor
Ya no puedo compartir tus labios
Oh amor, oh amor, compartido
Amor mutante, amigos con derecho y sin derecho de tenerte siempre
Y siempre tengo que esperar paciente,
El pedazo que me toca de ti
Relámpagos de alcohol,
Las voces solo lloran en el sol,
Me boca en llamas torturada,
Te desnudas angelada, luego te vas
Otra vez mi boca insensata,
Vuelve a caer en tu piel de miel,
Vuelve a mí tu boca, duele,
Vuelvo a caer de tus pechos a tu par de pies
Labios compartidos, labios divididos
(Mi amor)
Yo no puedo compartir tus labios
Que comparto el engaño y comparto mis días y el dolor
Ya no puedo compartir tus labios
Que me parta un rayo,
Que me entierre el olvido
....(mi amor)...
Pero no puedo más compartir tus labios,
Compartir tus besos
Labios compartidos.
Te amo con toda mi fe sin medida,
Te amo aunque estés compartida,
Tus labios tienen el control,
Te amo con toda mi fe sin medidas,
Te amo aunque estés compartida,
Y sigues tu con el control
Kochanie moje,
Kiedy jestem pomiędzy twoimi nogami
Kiedy zanurzam się w twoich biodrach
To właśnie jest moje niebo,to moje niebo
Porywcza miłość
Bierzesz mnie,zostawiasz mnie,wyczerpujesz mnie i odstawiasz mnie na bok
Idziesz do innego nieba i wracasz jak te kolibry
Jestem jak pies u twoich stóp
Znowu moje szalone usta
Rzucają się na twoją skórę
Twoje usta wracają do mnie i kuszą
Znowu padam od twoich piersi do twoich stóp
Dzielone usta
dzielone usta,kochanie,
Ja nie mogę dzielić z kimś twoich ust!
I dzielę złudną obietnicę
I dzielę moje dni i ból
Ja nie mogę dzielić z kimś twoich ust!
Oh,miłość,och,miłość!
Podzielona…
Zmutowana miłość
Przyjaciele,z prawem i bez prawa do posiadania cię zawsze
I zawsze muszę cierpliwie czekać
Na kawałek ciebie,który mi przypada
Błyskawice alkoholu
Samotne głosy wołające na słońcu
Moje usta wymęczone wołaniem
Obnażasz mnie,anioł,wróżka,potem sobie idziesz
Znowu moje szalone usta
rzucają się na twoją miodową skórę
Twoje usta wracają do mnie,boli,
Znowu padam od twoich piersi do twoich stóp
Dzielone usta
dzielone usta,kochanie,
Ja nie mogę dzielić z kimś twoich ust!
bo dzielę złudną obietnicę
I dzielę moje dni i ból
Już nie mogę dzielić twoich ust
Niech mnie strzeli piorun
Niech pogrzebie moje zapomnienie,kochanie,
Ale nie mogę dłużej
Dzielić twoich ust
Dzielić twych pocałunków
dzielone usta
Kocham cię całą moją wiarą,bez miary
Kocham cię,choć muszę się tobą dzielić
Twoje usta mają kontrolę
Kocham cię całą moją wiarą,bez miary
Kocham cię,choć muszę się tobą dzielić
I to wciąż ty masz kontrolę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz